Relacje

Współuzależnienie – objawy, pułapki i pierwsze kroki do siebie

Dorota Dziedzic-Rydz · · 8 min czytania

Kobieta siedzi samotnie na parapecie przy oknie – zmęczenie życiem w cieniu czyjegoś picia

Nasłuchujesz kroków na klatce schodowej. Po samym dźwięku klucza w zamku wiesz, jaki będzie wieczór. Jeśli Twoje życie od dawna kręci się wokół czyjegoś picia albo innego nałogu, ten tekst jest dla Ciebie – o tym, czym jest współuzależnienie, jakie ma objawy i jak zacząć wracać do siebie.

Bywa, że osoba, która przychodzi do mnie z innym tematem – zmęczeniem, bezsennością, kłótniami z nastoletnim dzieckiem – w trakcie rozmowy mówi mimochodem: „No i mąż trochę za dużo pije, ale to nie o tym”. A potem okazuje się, że właśnie o tym. Że od lat planuje dzień pod jego nastrój, tłumaczy go przed rodziną, przelicza pieniądze, żeby starczyło do pierwszego, i nie pamięta, kiedy ostatnio zrobiła coś wyłącznie dla siebie. Współuzależnienie rzadko przychodzi z wyraźną etykietą. Raczej skrada się po cichu, latami.

Czym jest współuzależnienie

Współuzależnienie to sposób funkcjonowania, który rozwija się u osoby żyjącej długo blisko kogoś uzależnionego – od alkoholu, narkotyków, leków, hazardu czy innych zachowań. To nie jest słabość charakteru ani Twoja wina. To przystosowanie do życia w przewlekłym stresie, nieprzewidywalności i napięciu. Kiedy przez lata nie wiesz, co wydarzy się wieczorem, Twój organizm i Twoje myśli uczą się czuwać, kontrolować i ratować. Na początku to pomaga przetrwać. Z czasem zaczyna odbierać Ci siebie.

Dotyczy to żon i mężów, partnerek i partnerów, ale też matek dorosłych synów, córek pijących ojców czy rodzeństwa. Najczęściej spotykam się z kobietami, które od lat zadają sobie pytanie: „Jestem żoną alkoholika – jak mam sobie pomóc, skoro to on ma problem?”. Jeśli jesteś mężczyzną, którego partnerka pije, albo rodzicem dorosłego dziecka z problemem, wszystko, co tu przeczytasz, dotyczy także Ciebie.

Współuzależnienie – objawy, po których możesz je rozpoznać

Nie stawiam diagnoz i nie chodzi o to, żeby przyklejać sobie kolejną etykietę. Współuzależnienie nie ma jednego obrazu – u jednej osoby dominuje lęk i kontrola, u innej odrętwienie i poczucie, że „już nic nie czuję”. Zatrzymaj się jednak na chwilę przy poniższych zdaniach i sprawdź, ile z nich brzmi znajomo. Nie odpowiadaj sobie od razu „to nie u mnie”. Daj sobie chwilę na szczerość.

  • Twój nastrój zależy od tego, czy dziś pił, czy nie. Dobry dzień to dzień „bez”.
  • Ciągle myślisz o nim i o jego piciu – co zrobi, gdzie jest, ile wypił, jak to ukryć.
  • Tłumaczysz go przed rodziną, pracodawcą, sąsiadami. Wymyślasz wymówki i usprawiedliwienia.
  • Przejmujesz jego obowiązki: rachunki, sprawy dzieci, telefony do pracy, naprawianie szkód.
  • Czujesz wstyd, winę i złość naprzemiennie, a do tego narastające zmęczenie i lęk.
  • Odsuwasz się od przyjaciół, bo trudno zaprosić kogoś do domu albo wyjść bez niepokoju.
  • Masz bóle głowy, kłopoty ze snem, napięcie w ciele, częściej chorujesz.
  • Wciąż wierzysz, że jeśli bardziej się postarasz, on przestanie pić.

Jeśli rozpoznajesz się w kilku punktach, to nie znaczy, że coś jest z Tobą „nie tak”. To znaczy, że od dawna żyjesz w sytuacji, która przekracza siły jednej osoby – i że warto zacząć zajmować się także sobą.

Cztery pułapki, w które łatwo wpaść

Kontrolowanie. Liczenie butelek, sprawdzanie kieszeni, wylewanie alkoholu, dzwonienie co godzinę. Daje złudne poczucie wpływu, a w rzeczywistości zabiera Ci mnóstwo energii i nie zatrzymuje picia. Ukrywanie. Wstyd sprawia, że rodzina żyje według zasady „co się dzieje w domu, zostaje w domu”. Na zewnątrz wszystko wygląda dobrze, a w środku narasta samotność. Nikt nie może pomóc, bo nikt nie wie.

Ratowanie. Spłacanie długów, dzwonienie do pracy z informacją o „grypie”, sprzątanie po imprezie, zanim on się obudzi. Robisz to z miłości i troski, ale to Ty ponosisz konsekwencje jego picia, a nie on. Branie odpowiedzialności. „Pije, bo ja go denerwuję”, „gdybym była lepszą żoną, nie musiałby”. To przekonanie bardzo boli i jest nieprawdziwe. Za picie odpowiada osoba, która pije. Ty odpowiadasz za siebie i za bezpieczeństwo dzieci.

Nie wywołałaś tego uzależnienia, nie kontrolujesz go i nie wyleczysz go swoją miłością. Możesz za to zatroszczyć się o siebie.
Pusty kieliszek na stole w półmroku – uzależnienie bliskiej osoby zmienia życie całej rodziny
Uzależnienie bliskiej osoby zmienia życie całej rodziny – Twoje potrzeby też się liczą.

Co dzieje się z dziećmi w domu z uzależnieniem

Dorośli często mówią: „Dzieci niczego nie widzą, staramy się przy nich nie kłócić”. Dzieci widzą i czują bardzo dużo – napięcie, ciszę przy stole, mamę płaczącą w łazience. Uczą się, że o tym, co trudne, się nie mówi, że trzeba być grzecznym, żeby nie wywołać awantury, a czasem przejmują rolę opiekuna rodzica. Bywa, że jedno dziecko staje się „bohaterem”, który świetnie się uczy i niczego nie potrzebuje, a drugie skupia na sobie uwagę złym zachowaniem. Oba sposoby są próbą poradzenia sobie z czymś, co dziecko przerasta.

Najwięcej możesz zrobić, gdy dziecko ma przynajmniej jednego dorosłego, który mówi prawdę dostosowaną do jego wieku: „Tata jest chory na alkoholizm. To nie twoja wina i nie musisz tego naprawiać”. Pozwól dziecku mówić o tym, co przeżywa – także komuś spoza domu. Więcej o rodzinnych tajemnicach piszę w tekście „Tylko nikomu nie mów”, a jeśli potrzebujesz wsparcia jako mama czy tata, zajrzyj do zakładki wsparcie dla rodziców. Dzieci i młodzież mogą też same zadzwonić pod 116 111.

Żona alkoholika – jak sobie pomóc? Co możesz zrobić dla siebie

Nie masz wpływu na to, czy ktoś przestanie pić. Masz wpływ na to, jak Ty żyjesz – i to jest prawdziwy punkt wyjścia do zmiany. Nie musisz od razu podejmować wielkich decyzji. Wystarczy jeden krok, który przywraca Ci trochę przestrzeni.

  • Nazwij to, co się dzieje. Powiedz na głos, choćby sobie: „On jest uzależniony, a ja jestem tym zmęczona”.
  • Przestań ratować tam, gdzie możesz. Nie tłumacz, nie kłam za niego, nie spłacaj jego zobowiązań.
  • Postaw jedną granicę i trzymaj się jej, np. „nie rozmawiam z Tobą, gdy jesteś pod wpływem”.
  • Wróć do jednej rzeczy, która była kiedyś Twoja: spaceru, spotkania z przyjaciółką, hobby.
  • Poszukaj grupy wsparcia dla rodzin osób uzależnionych, np. Al-Anon. Spotkania są bezpłatne, a obecność innych osób z podobnym doświadczeniem bardzo odciąża.
  • Porozmawiaj z kimś, kto zna ten temat – w poradni leczenia uzależnień, w punkcie konsultacyjnym w gminie albo na spotkaniu ze mną.

Kilka słów o granicach, bo to temat, który budzi najwięcej obaw. Granica to nie groźba ani kara. To informacja o tym, co Ty zrobisz, a nie o tym, co ma zrobić druga osoba. „Jeśli wrócisz pijany, pójdę z dziećmi spać do mamy” – to granica. „Jeśli jeszcze raz się napijesz, to zobaczysz” – to groźba, której zwykle nie da się dotrzymać. Granic nie trzeba stawiać wszystkich naraz. Zacznij od jednej, takiej, której naprawdę jesteś w stanie się trzymać. Na początku możesz czuć winę, a osoba uzależniona może reagować złością lub obietnicami poprawy. To normalne i nie znaczy, że robisz coś źle. Jeśli jednak boisz się jej reakcji, najpierw zadbaj o bezpieczeństwo i porozmawiaj z kimś, kto pomoże Ci to przemyśleć.

Wsparcie w kryzysie a terapia współuzależnienia

Chcę to powiedzieć jasno, bo te dwie formy pomocy często się mylą. Terapię współuzależnienia prowadzą specjaliści – psychoterapeuci i specjaliści psychoterapii uzależnień – zwykle w poradniach leczenia uzależnień i współuzależnienia. Wiele z nich przyjmuje w ramach NFZ, a do takiej poradni nie potrzeba skierowania. To dłuższa praca, która pomaga zrozumieć mechanizmy i trwale zmienić sposób funkcjonowania.

W Pracowni nie prowadzę terapii. Moja rola jest inna: jestem przy pierwszych krokach. Gdy nie wiesz, od czego zacząć, gdy w domu właśnie wydarzyło się coś, co przelało czarę, albo gdy czujesz, że nie masz już siły – pomagam uporządkować sytuację, zobaczyć, co jest teraz najważniejsze, ułożyć plan wsparcia i wzmocnić Twoje zasoby. Często pomagam też zebrać odwagę, żeby pójść na terapię lub do grupy, i zastanowić się, jak to zrobić. Szczegóły znajdziesz na stronie wsparcie przy współuzależnieniu, a różnice między formami pomocy opisuję w tekście Interwencja kryzysowa czy psychoterapia.

Kiedy to już przemoc

W domach, w których jest uzależnienie, często pojawia się też przemoc. Nie zawsze są to siniaki. Przemocą jest również wyzywanie, poniżanie, straszenie, kontrolowanie pieniędzy, zabieranie telefonu, zmuszanie do czegoś wbrew Twojej woli, niszczenie rzeczy. Jeśli boisz się wracać do domu, jeśli dzieci są świadkami awantur albo czujesz, że zagrożone jest Twoje bezpieczeństwo – to nie jest zwykły kryzys w związku i nie musisz sobie z tym radzić sama. W Bełchatowie przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej działa zespół interdyscyplinarny zajmujący się przemocą domową. Więcej o tym, jak rozpoznać przemoc, przeczytasz w tekście Przemoc psychiczna nie zostawia siniaków.

Jeśli szukasz wsparcia przy współuzależnieniu w Bełchatowie, zapraszam do Pracowni przy ul. Wojska Polskiego 23 L. Przychodzą do mnie osoby z miasta i okolic – z Zelowa, Kleszczowa, Szczercowa czy Drużbic. Pierwsze spotkanie to spokojna rozmowa, w której nie musisz niczego udowadniać ani się tłumaczyć. Możesz po prostu opowiedzieć, jak jest, i razem zastanowimy się, co dalej. Nie musisz też czekać, aż „będzie naprawdę źle”. Jeśli czytając ten tekst, choć raz pomyślałaś albo pomyślałeś „to o mnie”, to już wystarczający powód, żeby porozmawiać.

Masz dość życia w czyimś cieniu? Umów spotkanie i zrób pierwszy krok z powrotem do siebie. Umów wizytę

Najczęstsze pytania

Jakie są objawy współuzależnienia?

Najczęściej to ciągłe myślenie o osobie uzależnionej i jej piciu, kontrolowanie, ukrywanie problemu, branie na siebie jej obowiązków i odpowiedzialności. Towarzyszą temu wstyd, poczucie winy, lęk, zmęczenie, izolacja od ludzi i dolegliwości z ciała, takie jak bezsenność czy napięcie.

Jak sobie pomóc, gdy mąż pije?

Zacznij od siebie: przestań ratować go przed konsekwencjami, postaw jedną jasną granicę i poszukaj wsparcia – w grupie Al-Anon, w poradni leczenia uzależnień albo w rozmowie z kimś zaufanym. Jeśli w domu jest przemoc, zadzwoń na Niebieską Linię 800 120 002, a w zagrożeniu pod 112.

Czy współuzależnienie mija, gdy partner przestanie pić?

Nie zawsze. Nawyki czuwania, kontrolowania i stawiania siebie na końcu utrwalają się przez lata i często zostają także po tym, jak partner podejmie leczenie. Dlatego warto zadbać o własne wsparcie niezależnie od tego, co zrobi osoba uzależniona.

Gdzie szukać pomocy przy współuzależnieniu w Bełchatowie?

Terapię współuzależnienia prowadzą poradnie leczenia uzależnień, często w ramach NFZ i bez skierowania. Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, możesz umówić się na spotkanie w Pracowni DO siebie przy ul. Wojska Polskiego 23 L – pomogę uporządkować sytuację i zaplanować pierwszy krok.

Udostępnij: Facebook

porozmawiajmy

Ten tekst coś w Tobie poruszył?

Możesz o tym porozmawiać – prywatnie, w spokoju i bez oceniania.