Kryzys

Przemoc nie zawsze zostawia siniaki – o przemocy psychicznej

Dorota Dziedzic-Rydz · · 8 min czytania

Kobieta stoi przy jasnym oknie, widziana z boku – cisza po przemocowym związku

Przemoc psychiczna nie zostawia siniaków, więc łatwo ją przeoczyć – także wtedy, gdy dotyczy nas samych. Piszę o tym, jak ją rozpoznać, dlaczego tak trudno ją nazwać i jak po przemocowym związku powoli wracać do spokoju.

Na jednej z grafik na moim profilu napisałam kiedyś zdanie: „Przemoc nie zawsze zostawia siniaki”. Wracam do niego często, bo widzę, jak wiele osób przez lata nie nazywa tego, co przeżywa. Mówią: „On przecież mnie nie bije”, „Ona po prostu ma trudny charakter”, „Może ja przesadzam”. Z zewnątrz wszystko wygląda zwyczajnie – wspólne zakupy, niedzielny obiad u teściów, zdjęcia z wakacji. W środku jest ciągłe napięcie, chodzenie na palcach i sprawdzanie, w jakim nastroju wróci druga osoba. Ten tekst jest dla Ciebie, jeśli coś w tym opisie brzmi znajomo. Nie po to, żeby postawić etykietę, tylko po to, żeby pomóc zobaczyć wyraźniej to, co się dzieje, i wiedzieć, gdzie szukać pomocy.

Czym jest przemoc psychiczna

Przemoc psychiczna to powtarzające się zachowania, które mają podporządkować drugą osobę, odebrać jej poczucie wartości, wpływ i bezpieczeństwo. Ważne jest tu słowo „powtarzające się”. Każdej parze zdarzają się kłótnie, ostre słowa, trzaśnięcie drzwiami. Konflikt jest częścią bliskości – dwie osoby mają różne potrzeby i czasem się o nie spierają. Przemoc wygląda inaczej: siła jest nierówna, jedna osoba ustala zasady, a druga coraz bardziej się boi. Po kłótni oboje mogą o niej porozmawiać. Po przemocy jedna osoba przeprasza, choć nic złego nie zrobiła, albo wszystko „wraca do normy” bez słowa, aż do następnego razu. Jeśli w Waszym związku są kłótnie, ale nie ma lęku, przeczytaj tekst o tym, jak rozmawiać, gdy rozmowy kończą się kłótnią.

Przemoc psychiczna w związku – objawy, które łatwo przeoczyć

  • Ośmieszanie, wyzwiska, „żarty” Twoim kosztem – także przy dzieciach, rodzinie czy znajomych.
  • Ciągła krytyka wyglądu, gotowania, wychowywania dzieci, pracy. Nic nie jest wystarczająco dobre.
  • Podważanie Twojej pamięci i odczuć: „Nic takiego nie powiedziałem”, „Wymyślasz”, „Jesteś przewrażliwiona”.
  • Kontrolowanie telefonu, wiadomości, tego, z kim się spotykasz i ile czasu Cię nie było.
  • Odcinanie od rodziny i przyjaciół – obrażanie się po każdym spotkaniu, aż łatwiej z nich zrezygnować.
  • Milczenie i karanie chłodem przez wiele dni, groźby odejścia, odebrania dzieci, zrobienia sobie krzywdy.

Sygnałem bywa też to, co dzieje się w Tobie. Zaczynasz przed każdą rozmową układać w głowie, jak coś powiedzieć, żeby nie wywołać wybuchu. Przestajesz mówić o swoich potrzebach. Rezygnujesz z rzeczy, które lubiłaś albo lubiłeś. Masz poczucie, że wszystko jest Twoją winą, i coraz mniej ufasz własnemu zdaniu. Przed powrotem drugiej osoby do domu napina Ci się brzuch. To nie są przesadne reakcje. To sposób, w jaki człowiek przystosowuje się do życia w zagrożeniu.

Przemoc ekonomiczna – gdy pieniądze stają się sposobem kontroli

Przemoc ekonomiczna jest jedną z najmniej rozpoznawanych form przemocy, bo łatwo ją pomylić z „oszczędnością” albo „podziałem ról”. Polega na tym, że jedna osoba przejmuje kontrolę nad pieniędzmi w taki sposób, że druga traci samodzielność. Może to być wydzielanie drobnych kwot i rozliczanie z każdego paragonu, zabieranie wynagrodzenia, zakaz podjęcia pracy albo utrudnianie jej, zaciąganie kredytów na drugą osobę bez jej wiedzy, ukrywanie dochodów. Bywa też, że ktoś odmawia dokładania się do utrzymania dzieci, a potem wypomina każdą złotówkę. Brak własnych pieniędzy sprawia, że odejście wydaje się niemożliwe – i często właśnie o to chodzi.

Dlaczego tak trudno nazwać przemoc psychiczną

Przemoc rzadko zaczyna się od pierwszego dnia. Na początku bywa dużo czułości, zainteresowania, poczucia, że ktoś wreszcie widzi nas naprawdę. Kontrola przychodzi powoli i często wygląda na troskę: „Martwię się, gdzie jesteś”, „Ta koleżanka źle na Ciebie wpływa”. Potem przeplatają się trudne chwile z dobrymi – i to te dobre dają nadzieję, że będzie lepiej. Do tego dochodzi wstyd, lęk przed oceną rodziny, obawa o dzieci i pieniądze, przekonanie, że „inni mają gorzej”. Osoba stosująca przemoc często bardzo przekonująco tłumaczy, że to Ty jesteś problemem. Po latach takich słów trudno nie zacząć w nie wierzyć. Dlatego nazwanie przemocy wymaga odwagi. Jeśli czytasz ten tekst i coś w Tobie mówi „to o mnie”, to już jest ważny krok.

Przemoc nie zawsze zostawia siniaki. Czasem zostawia ciszę, w której boisz się odezwać.

Ślad w ciele po przemocowym związku

Po latach życia w napięciu wiele osób nie pamięta, czym jest spokój. Nawet gdy związek się skończył, ciało nadal czuwa: nasłuchuje kroków na klatce schodowej, drży na dźwięk telefonu, przewiduje zagrożenie nawet w ciszy. Trauma po przemocowym związku zostawia ślad w pamięci i w układzie nerwowym. Widać go w płytkim oddechu, w napiętych ramionach, w kłopotach ze snem. Także w tym, jak trudno zaufać nowym ludziom albo po prostu odpocząć bez poczucia winy. Bywa, że osoby, które wyszły z takiej relacji, mówią: „Powinnam się już cieszyć, a jestem cały czas zmęczona i spięta”. To nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak. Twoje ciało przez długi czas robiło wszystko, żeby Cię chronić. Potrzebuje czasu, żeby uwierzyć, że ten czas się skończył.

Pomost na spokojnej, zamglonej wodzie – powrót do spokoju po trudnych doświadczeniach
Ciało może uczyć się na nowo, że nie musi być ciągle gotowe do walki.

Jak wracać do spokoju – krok po kroku

Powrót do spokoju jest możliwy. Polega na tym, żeby na nowo poczuć siebie, nauczyć ciało, że nie musi być ciągle gotowe do walki, odzyskać poczucie bezpieczeństwa, sprawczości i wewnętrznego oddechu. Dzieje się to powoli. Bez presji, bez oceniania, w Twoim tempie. Nie ma tu wyścigu ani terminu, po którym „powinno już przejść”. Bywają dni, w których czujesz się silniejsza albo silniejszy niż kiedykolwiek, i takie, w których jedno słowo czy zapach przywołuje dawny lęk. Oba rodzaje dni są częścią drogi. Oto kilka kroków, od których można zacząć – nie wszystkie naraz, wystarczy wybrać jeden.

  • Zadbaj najpierw o bezpieczeństwo: gdzie możesz pójść, kto Cię przyjmie, gdzie są dokumenty i klucze. Spokój nie przyjdzie, dopóki trwa zagrożenie.
  • Nazwij to, co się działo – choćby w notesie, tylko dla siebie. Zapisywanie pomaga uporządkować myśli i wrócić do własnej wersji wydarzeń.
  • Wracaj do ciała: kilka wolnych oddechów z dłuższym wydechem, spacer, ciepła kąpiel. Zauważaj chwile, w których jest choć trochę lżej.
  • Odbuduj kontakty: zadzwoń do jednej osoby, z którą przez lata nie miałaś albo nie miałeś czasu się widzieć.
  • Podejmuj małe decyzje tylko dla siebie – co zjesz, jak spędzisz sobotę. To ćwiczenie sprawczości.
  • Bądź dla siebie łagodna albo łagodny w gorsze dni. Powrót do spokoju nie jest prostą linią.

Część osób po przemocowym związku potrzebuje dłuższej pomocy: psychoterapii, czasem konsultacji psychiatrycznej, zwłaszcza gdy przez wiele tygodni utrzymują się bezsenność, lęk, koszmary albo poczucie, że życie straciło sens. Sięgnięcie po taką pomoc nie jest oznaką słabości. To sposób, żeby nie zostawać z tym ciężarem samemu. Bywa też, że w pierwszym czasie potrzebna jest po prostu rozmowa, która pomoże zebrać myśli i zdecydować, od czego zacząć. Jeśli pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia, nie czekaj – zadzwoń pod 800 70 2222 albo pod 112.

Gdzie szukać pomocy przy przemocy psychicznej

Jeśli jesteś w niebezpieczeństwie teraz – dzwoń pod 112. Jeśli potrzebujesz porozmawiać, dowiedzieć się, jakie masz możliwości, albo martwisz się o kogoś bliskiego, zadzwoń na Niebieską Linię. Warto też wiedzieć, że w Polsce istnieje procedura „Niebieskiej Karty”. To sposób, w jaki różne instytucje wspólnie reagują na przemoc domową, także psychiczną i ekonomiczną. Mogą ją wszcząć m.in. policja i ośrodek pomocy społecznej. Nie musisz mieć siniaków ani świadków, żeby zgłosić się po pomoc. Lokalne adresy i telefony w Bełchatowie zebrałam w przewodniku gdzie szukać pomocy w kryzysie w Bełchatowie. Jeśli korzystasz ze wspólnego telefonu albo komputera, pomyśl, czy ktoś może sprawdzić, czego szukasz – czasem bezpieczniej zadzwonić od zaufanej osoby.

Jeśli to nie Ty, ale ktoś Ci bliski żyje w takim związku, Twoja obecność może znaczyć więcej, niż myślisz. Osoba doznająca przemocy często jest odcięta od ludzi i przekonana, że nikt jej nie zrozumie. Nie naciskaj na szybkie decyzje i nie mów „Ja bym na Twoim miejscu dawno odeszła”. Takie zdania, choć płyną z troski, zwykle zawstydzają. Lepiej powiedzieć: „Wierzę Ci”, „To nie jest Twoja wina”, „Jestem, gdybyś mnie potrzebowała”. Możesz pomóc znaleźć numer Niebieskiej Linii, przechować kopie dokumentów, zaproponować nocleg. I bądź cierpliwa albo cierpliwy, jeśli bliska osoba wraca do partnera. Odejście z przemocowej relacji to często proces, nie jedna chwila. Dobrze, żeby w tym czasie wiedziała, że drzwi do Ciebie są otwarte.

Jak mogę Ci towarzyszyć

W Pracowni w Bełchatowie spotykam się z osobami, które są w przemocowym związku albo niedawno z niego wyszły. Nie prowadzę terapii – oferuję wsparcie w kryzysie i interwencję kryzysową. Pomagam uporządkować to, co się wydarzyło, przyjrzeć się bezpieczeństwu, ułożyć plan wsparcia i odnaleźć zasoby, o których w napięciu łatwo zapomnieć. Jeśli trzeba, pomagam zrobić kolejny krok: do psychoterapii, do prawnika, do instytucji. W sytuacji przemocy nie proponuję wspólnych spotkań z osobą, która ją stosuje, ani mediacji – najpierw liczy się Twoje bezpieczeństwo. Przychodzą do mnie osoby z Bełchatowa i okolic, także z Zelowa, Kleszczowa czy Drużbic. Więcej o tej formie pomocy przeczytasz na stronie kryzys w relacji, a termin możesz zarezerwować przez formularz.

Chcesz spokojnie porozmawiać o tym, co dzieje się w Twoim związku? Umów spotkanie w Pracowni. Umów wizytę

Najczęstsze pytania

Jakie są objawy przemocy psychicznej w związku?

Najczęściej to powtarzające się poniżanie, krytyka, kontrolowanie telefonu i kontaktów, izolowanie od bliskich, groźby i karanie milczeniem. Osoba doznająca przemocy zaczyna się bać, przestaje ufać własnemu zdaniu i obwinia siebie. Ważne jest to, że takie zachowania się powtarzają, a siła w związku jest nierówna.

Czy przemoc psychiczną można zgłosić bez śladów na ciele?

Tak. Przemoc psychiczna i ekonomiczna to również przemoc domowa. Możesz zadzwonić na Niebieską Linię pod numer 800 120 002, zgłosić się do ośrodka pomocy społecznej albo na policję. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia dzwoń pod 112.

Czym jest procedura „Niebieskiej Karty”?

To procedura, dzięki której instytucje wspólnie reagują na przemoc domową i planują pomoc dla osób jej doznających. Mogą ją wszcząć m.in. policja i ośrodek pomocy społecznej. Szczegóły warto omówić z osobą, która przyjmuje zgłoszenie.

Jak długo trwa powrót do siebie po przemocowym związku?

Nie ma jednego terminu – u każdego wygląda to inaczej. Ciało i umysł potrzebują czasu, żeby uwierzyć, że zagrożenie minęło. Pomaga bezpieczne otoczenie, kontakt z życzliwymi ludźmi i wsparcie specjalistów, a czasem psychoterapia.

Udostępnij: Facebook

porozmawiajmy

Ten tekst coś w Tobie poruszył?

Możesz o tym porozmawiać – prywatnie, w spokoju i bez oceniania.